Jesteśmy dynamicznie rozwijającą się grupą maniaków paintballa. Mimo rozbieżności psychologiczno – intelektualno – fizyczno – etnicznych (jako że mamy w drużynie zarówno żebrających derwiszów, znajdzie się też paru nienormalnych psychopatów, kretynów, niedorajdów, jak i pasożytujących pseudointeligenckich kapitalistach o semickich korzeniach), potrafimy się jakoś organizować i mimo to razem mazać się farbą. Nasza nazwa to Vistula Corps (Corps, nie Corpse - nie żadne zwłoki Wisły). Naszym iluzorycznym przywódcą oraz naczelnym jest generał Drążek - założyciel grupy, pierwszy pejntbolista w naszym regionie. To do niego się zgłaszać, jeśli macie problemy ze sprzętem (tu mówię oczywiście o markerze do pejnta, nie o jakichś innych sprawach. Przy tych drugich polecam fizjoterapię albo Prostalong Complex) albo np. nie chce wam się iść po cebulę. Za stronę odpowiedzialni są Pontiak i Szogun. Przy tym ten drugi zajmuje się także pirotechniką, dlatego też nosi protezę dłoni i prawego ucha, do czego nigdy się nie przyznaje. Bartol niedawno na swój temat usłyszał plotkę, iż jest "królem allegro". A więc, jeśli decydujecie się na zakup sprzęt, to walcie doń - załatwi najtańszy sprzęt, jaki się uda (minimum 250zł). Drążek tez może okazać się pomocny, ale że jest, "lekko" narwany, to możecie trochę przepłacić (jak Bartol właśnie). Do naszej drużyny może się zgłosić każdy, bez względu na wszystko (patrz drugie zdanie), wystarczy tylko lubić strzelać do ludzi i nie bać się odrobiny bólu. A więc - zapraszamy do rekrutacji!